
3
Prywatne samoloty, milionowe premie czy drogie apartamenty - takie bonusy do pakietów emerytalnych dostaje kadra zarządzająca największych firm na świecie.
Stany Zjednoczone
Pracownicy z Wall Street muszą mieć się na baczności. Od czasu gdy prezydent USA Barack Obama skrytykował otwarcie wysokość wynagrodzeń i emerytur tzw. fat cats stojących na czele mega-korporacji, temat ten wywołuje duże kontrowersje w kolebce kapitalizmu.
Największe emocje wzbudziła jednak sytuacja, która miała miejsce dziesięć lat temu. Kiedy w 2001 roku CEO General Electric, Jack Welch, odchodził na emeryturę, Ameryka nie mogła wyjść ze zdumienia. Oprócz emerytury w wysokości 9 mln dolarów rocznie Welch otrzymał do dyspozycji samolot, auto z szoferem, apartament w Nowym Jorku, dwa biura i sekretarkę oraz kompletne wyposażenie IT i system zabezpieczeń dla swoich czterech domów.
Takie pakiety emerytalne są jednak w większości trzymane w tajemnicy. Złoty pakiet emerytalny Welcha wyszedł na jaw dopiero podczas sprawy rozwodowej, kiedy sędzia wystąpił wgląd w jego finanse osobiste.